Robert Bąkiewicz spotkał ambasadora Niemiec. Zadał dwa pytania
Co musisz wiedzieć:
- Bąkiewicz zapytał ambasadora Niemiec o reparacje wojenne
- Niemiecki dyplomata mówił o zwrocie dokumentów i trwającym procesie
- Sprawa dotyczy także odzyskiwania zrabowanych dóbr kultury
Niespodziewane spotkanie w Zamościu
Robert Bąkiewicz opisał w mediach społecznościowych nieoczekiwane spotkanie z ambasadorem Niemiec. Jak relacjonował, przyjechał do Zamościa na rozprawę sądową i przypadkowo natknął się na niemieckiego dyplomatę.
Postanowił wykorzystać okazję i zadać pytanie dotyczące reparacji wojennych oraz zwrotu zrabowanych Polsce dóbr kultury.
Dzisiejszy dzień przyniósł coś, czego zupełnie się nie spodziewałem. Pojechałem do Zamościa na rozprawę sądową i przez przypadek wpadłem na... ambasadora Niemiec. Nie mogłem odpuścić takiej okazji
- napisał w mediach społecznościowych.
Bąkiewicz relacjonował, że zapytał dyplomatę wprost o kwestie odszkodowań za straty poniesione przez Polskę podczas II wojny światowej.
Stanąłem przed nim i prosto w twarz zapytałem o to, co jest obowiązkiem każdego polskiego patrioty: Kiedy Niemcy wypłacą nam reparacje za II wojnę światową? Kiedy oddadzą Polsce zrabowane dzieła sztuki?
- dodał.
- IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka w najbliższych dniach
- Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców Wielkopolski
- Komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy
- Szef CPAC Matt Schlapp do Tuska: Zadzierasz z nami wszystkimi
- „Cała Polska się zatrzęsie”. Stanowski zapowiada bombę
- Prokuratura uderza w wiceszefa Kancelarii Prezydenta. Karol Nawrocki reaguje
- Komunikat dla mieszkańców woj. kujawsko-pomorskiego
„Nad tym pracujemy”
Według relacji Bąkiewicza ambasador Niemiec nie zaprzeczył wprost, że sprawa pozostaje otwarta. Jak wskazał działacz, dyplomata mówił o trwającym procesie odzyskiwania polskich dóbr.
Ambasador odniósł się przede wszystkim do zwrotu dokumentów przekazanych niedawno Polsce.
Tak, byłem kilka tygodni temu w Archiwum Narodowym. Niemcy zwróciły ponad 73 bardzo ważne dokumenty. Nie wiem, czy mieli państwo okazję to zobaczyć. Uważam, że był to bardzo ważny zwrot
- mówił ambasador.
Niemiecki dyplomata podkreślił, że działania w tej sprawie są kontynuowane.
Pracujemy nad tym i – jak już mówiliśmy – oddamy wszystko, co znajduje się w niemieckich bibliotekach publicznych, archiwach, muzeach i innych instytucjach. Nad tym właśnie pracujemy
- tłumaczył.
Ambasador: „To proces”
Ambasador Niemiec zaznaczył również, że odzyskiwanie dokumentów i innych dóbr jest procesem rozłożonym w czasie.
To proces, który wciąż trwa – możecie być tego pewni. Będziemy nad tym pracować
- stwierdził.
Dyplomata dodał także, że Niemcy traktują tę sprawę poważnie.
Zwróciliśmy te dokumenty, więc kiedy o tym mówimy, robimy to poważnie. Powinniście to przyjąć do wiadomości
- zapewniał.
Spór o reparacje
Wbrew uległej narracji Donalda Tuska, który próbuje nam wmówić, że temat "nie istnieje" – Niemcy doskonale wiedzą, co nam zrobili. Ambasador nie zaprzeczył! Przyparty do muru powiedział wprost, że "nad tym pracują" i że to "proces". Skoro nad tym pracują, to wprost przyznają, że dług jest realny i sprawa absolutnie nie jest zamknięta!
- czytamy we wpisie Roberta Bąkiewicza.
W swoim wpisie Robert Bąkiewicz podkreślił, że temat reparacji wojennych nie powinien być pomijany w debacie publicznej. Jego zdaniem Polska powinna konsekwentnie domagać się zarówno odszkodowań za straty wojenne, jak i zwrotu zrabowanych dóbr kultury.
Jak zaznaczył, jego zdaniem rozmowy z Niemcami w tej sprawie powinny być prowadzone w sposób stanowczy i konsekwentny.
Dzisiejszy dzień przyniósł coś, czego zupełnie się nie spodziewałem. Pojechałem do Zamościa na rozprawę sądową i przez przypadek wpadłem na... ambasadora Niemiec @Amb_Berger. Nie mogłem odpuścić takiej okazji. Stanąłem przed nim i prosto w twarz zapytałem o to, co jest… pic.twitter.com/1FfMsRgmzk




