Prezydent Duda nie boi się niczego i nikogo - poza Panem Bogiem...

Zapraszam do lektury zapisu mojego wywiadu dla TV Wirtualnej Polski Wp.pl. Było to w programie "Tłit”. Rozmowę poprowadził red. Marek Kacprzak.
To jest program „Tłit” w Wirtualnej Polsce, ja się nazywam Marek Kacprzak i zapraszam, dzisiaj naszym gościem jest Ryszard Czarnecki -„Prawo i Sprawiedliwość”, witam serdecznie.


– Witam Pana serdecznie, dawno Pana nie widziałem, nie słyszałem, trochę się stęskniłem.

No, cieszę się, że możemy w takim razie porozmawiać. Proszę mi powiedzieć na dzień dobry, jak to jest wspierać prezydenta, wspierać kandydata, który boi się prawdziwej debaty prezydenckiej?

– To nieprawda, pan prezydent debat się nie boi.

To nieprawda, że Pan wspiera, czy nieprawda, że się boi?

– Panie Redaktorze, ja w takim razie wyznaczam Panu dzisiaj, w samo południe o godzinie 12:00, w Parlamencie Europejskim w Brukseli, przy Rue Wiertz debatę, jeżeli Pan się na nią nie stawi, to ja ogłoszę, że Pan stchórzył.

Panie Pośle, ale Pan wprowadza naszych widzów w błąd, dlatego, że zaproponowaliśmy konkretny termin debaty, ale też powiedzieliśmy, że jesteśmy w stanie umówić się na dowolny termin, który będzie pasował prezydentowi Dudzie, ale sztab Andrzeja Dudy powiedział, nie i koniec.

– Debata nie polega na dyktacie medialnym, gdzie narzuca się kandydatom warunki, to jest kwestia uzgodnień, tych uzgodnień nie było. Mam wrażenie, że te media, które bardzo atakowały, mówiąc wprost, to jest powszechna ocena, obóz rządzący, w tym także pana prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej ,pana doktora Andrzeja Dudę, również teraz tę sytuację wykorzystują do ataku na Głowę Państwa - pan prezydent będzie miał dzisiaj obszerny wywiad w Polsat News, a więc stacji bardzo często krytycznej wobec Prawa i Sprawiedliwości i wobec pana prezydenta, także prezydent się tego nie boi.

Dlatego pytam, dlaczego boi się prawdziwej debaty, dlaczego sztab nie wyznaczy w takim razie daty na debatę i już?

– W Pańskim pytaniu, ważnym, ma Pan do niego prawo, oczywiście, jest zawarta teza, że się boi. Prezydent Duda nie boi się niczego i nikogo poza Panem Bogiem. Natomiast, co do kwestii debaty, to jest kwestia uzgodnień sztabów i mediów, właśnie w takim trójkącie : sztab prezydenta Dudy, sztab prezydenta Warszawy, pana Rafała Trzaskowskiego i media, jeżeli tych uzgodnień zabrakło, no, to cóż, mam nadzieję, że jeszcze do nich dojdzie, natomiast nie można powiedzieć, że ktokolwiek się tego boi, mam wrażenie, że jeżeli ktoś się boi, to pan Rafał Trzaskowski boi się gniewu swoich wyborców, bo obiecał 77 obietnic w kampanii na prezydenta stolicy i 72 nie zrealizował.

Jasne tylko, że o Rafale Trzaskowskim jeszcze za chwilę trochę porozmawiamy szczegółowiej.

– Proszę trochę głośniej, bo niestety nie do końca Pana dobrze słyszę.

O Rafale Trzaskowskim jeszcze na pewno porozmawiamy, ale chciałbym w takim razie zapytać, w takim razie jak sztab Andrzeja Dudy powinien poradzić sobie w takim razie z tym zalewem memów, bo internauci nazywają prezydenta wprost: „stchórzył”, albo nazywają nawet, wyzywają go od „cykora”, zabierając to słowo Andrzejowi Dudzie, który tak nazywał swojego czasu Donalda Tuska.

– Mam wrażenie, że tego typu komentarze, które są normą w sensie formy, na tym etapie rozwoju demokracji medialnej, jak to określam, są generowane przede wszystkim przez przeciwników pana prezydenta Andrzeja Dudy, nie sądzę, żeby miały wpływ na wynik wyborów. Ja analizowałem, z zacięciem może bardziej politologa niż polityka: siedmiokrotne wybory prezydenckie w Polsce w ostatnich 30 latach, sześć razy decydowała druga tura i żaden, nigdy kandydat nie odrobił przeszło 13% straty, jak to ma miejsce teraz, a więc...

Więc może o to chodzi, że prezydentowi Dudzie po prostu się taka debata nie opłaca, bo może za dużo stracić na niej, a chodzi tylko, żeby tylko ten wynik, który zdobył w pierwszej turze, po prostu dowieść do drugiej tury, i już, nazwijmy rzeczy po imieniu, a nie kluczenie, myślenie, wymyślanie, że kalendarz, że to, że tamto, że dyktat?

–Ja o kalendarzu nic nie mówiłem, nie jestem człowiekiem, który kluczy, zmyśla, raczej wali prosto w oczy, powiem w ten sposób, że akurat ja byłem zwolennikiem i dalej jestem i będę, udziału pana prezydenta w debatach, ponieważ pan prezydent, jest bardzo nie tylko dobrym mówcą, ale ma refleks, jest sprawny w tego typu polemikach, co pokazał w debatach prezydenckich, pięć lat temu i także w tej debacie obecnej, przed pierwszą turą, gdzie jako pierwszy urzędujący prezydent wystąpił w gronie wszystkich kontrkandydatów, a więc nie boi się debat, nie boi się ataków, nieraz takich nie fair, nie boi się trudnych pytań, zarzutów, natomiast zwracam uwagę, że on w tej debacie, myślę, że wypadł naprawdę całkiem dobrze, zyskał, nie stracił, jeżeli ktoś stracił, to Rafał Trzaskowski stracił ewidentnie na rzecz Szymona Hołowni w tej debacie i po części Roberta Biedronia.


No, ale póki co na inną debatę niż w TVP przyjść nie chce, a jak się Panu podoba to zaostrzenie języka Andrzeja Dudy, bo wczoraj, jak go słyszałem na wiecu, w którym mówił, że „poprawność polityczna” to właściwie zło i że będzie nazywał rzecz po imieniu, czyli co, to takie przyzwolenie już na nienawiść, na hejt, nazywanie rzeczy po imieniu?

– Przyzwolenie na nazywanie rzeczy po imieniu, tak, bo trzeba nazywać rzeczy po imieniu, akurat nienawiść, na pewno nie, znam pana prezydenta od lat, raczej on był obiektem, adresatem takich ataków hejterskich i pełnych nienawiści, myślę, że patrząc tak obiektywnie, a Pana Redaktora na to pewno stać, to zauważy Pan bardzo wiele wypowiedzi polityków, może nie tylko Platformy, ale opozycji, ewidentnie mających znamiona hejtu politycznego. Natomiast co do „political correctness”, to ciekawą rzecz Pan poruszył, mianowicie sprzeciw, protest, odrzucenie „politycznej poprawności”, tej właśnie „political correctness” była cztery lata temu w Ameryce, była ewidentnie jedną, powiedziałbym, jedną z nawet głównych przyczyn zwycięstwa 45 prezydenta w dziejach USA Donalda Johna Trumpa - właśnie to, że on przeciętnym Amerykanom powiedział: dosyć tego z tą poprawnością, nie możemy być w jej kajdanach, w jej więzach, to się bardzo Amerykanom spodobało, ta zwykła Ameryka, zwyczajna Ameryka to zaakceptowała, to kupiła i dzięki temu w tych wyborach nie uzyskał więcej głosów Donald Trump, niż pani Hillary Rodham Clinton, bo uzyskał ich mniej, ale w Kolegium Elektorskim, 458-osobowym wygrał...

Skoro Pan, już o tych Stanach mówi, to taka rozmowa, którą wczoraj, o której wczoraj się dowiedzieliśmy, Trzaskowski-Barack Obama, pomoże mu wygrać wybory, czy wiadomo czemu, to służyło, Pana zdaniem?

– Obamie nie pomoże, bo nie startuje, natomiast co do Trzaskowskiego, to i tak jest to paradoksalnie, może Pana zaskoczę, wpadł w sidła propagandy własnego sztabu, Rafał Trzaskowski osobiście i jego ludzie, bardzo eksponowali, uważam, że zupełnie irracjonalny wątek, gdy nasz prezydent, prezydent Rzeczpospolitej Polskiej udawał się do USA, na już jedenaste spotkanie w ciągu tych ostatnich czterech lat z prezydentem Donaldem Trumpem, prezydentem USA, mocarstwa nr 1 na świecie - eksponowali, że nie powinno się Ameryki wciągać w nasze wewnętrzne sprawy, to nie Ameryka powinna decydować... I co robi Rafał Trzaskowski, po takich stwierdzeniach, robi to samo, tyle że różnica polega na tym, że prezydent Duda rozmawia z urzędującym prezydentem, Rafał Trzaskowski rozmawia z byłym prezydentem - jak widać tutaj ta pewna hipokryzja obozu pana Trzaskowskiego, została pokazana, w całej krasie została pokazana, double standards, podwójne standardy...

Ale obozu, który ma szansę Stanach Zjednoczonych przejąć władzę.

– ... została pokazana, podwójne standardy tutaj z Rafała Trzaskowskiego wyszły bardzo na powierzchnię.

No dobrze, skoro już o tych standardach podwójnych rozmawiamy, czy to przyzwolenie na zaostrzenie języka pod kierunkiem środowisk lewicowych, nie jest ani przypadkiem taką próbą przykrycia własnych kłopotów z ułaskawieniem pedofila?

– Po pierwsze zaostrzenie języka mamy od lat w stosunku do obozu Prawa i Sprawiedliwości i personalnie i osobiście pana prezydenta Dudy, więc tutaj sprzeciw. A w kwestii nieszczęsnej krzywdy zrobionej ofierze, o niej trzeba mówić, to właśnie ofiara i rodzina ofiary wystąpiła do pana prezydenta o ułaskawienie, więc naprawdę, gdyby tak nie było, sam bym się oburzył i gdyby tak nie było, na pewno prezydent by tego ułaskawienia nie uczynił, natomiast chciałbym powiedzieć bardzo wyraźnie, że jest to inicjatywa rodziny ofiary i samej ofiary, to całą sprawę stawia, Panie Redaktorze w zupełnie innym świetle. Ale skoro Pan już o tym powiedział, to przypomnę wypowiedź Rafała Trzaskowskiego, który usprawiedliwiał niejako osobę, która popełniła czyn pedofilski, pana Romana Polańskiego...

Ale to mimo wszystko, jest czym innym usprawiedliwienie a ułaskawienie, ale w takim razie sztab Andrzeja Dudy powinien się domagać od opozycji, czy od tych polityków opozycji, którzy atakowali prezydenta z #obrońca pedofila?

– Uważam, że te ataki, właśnie w kontekście tego, że z tą prośbą do prezydenta zwróciła się ofiara i rodzina ofiary, są atakami absolutnie niewłaściwymi, nie fair, wręcz powiedziałbym niemoralnymi. Ja wiem, że kampania ma swoje prawa, ale podkreślam jeszcze raz, z uporem godnym tej właśnie sprawy, Panie Redaktorze, że mam wrażenie, że hejt, nienawiść, przede wszystkim, nie mówię, że wyłącznie, skierowana przeciwko panu prezydentowi Andrzejowi Dudzie i obozowi rządzącemu - powiem Panu więcej, ja uczestniczyłem w kilkunastu kampaniach, jestem długo w polityce, nigdy jeszcze nie było takiego masowego zrywania banerów Prawa i Sprawiedliwości, to się zdarzyło po raz pierwszy, a to świadczy o takiej pewnej jednak nienawiści na poziomie lokalnym - choć może tego nie ma w mediach.

No, ja akurat obserwuję zwolenników obu grup i obie grupy bardzo często pokazują, jak są niszczone banery, więc generalnie trudno, może jak zrobimy jakieś badania, to będziemy wiedzieć, których jest więcej, bo jak wszyscy żyją w bańkach, to mają swoją rzeczywistość, ale w takim razie idźmy dalej, czy to jest prawda, że...

– Panie Redaktorze, chciałem powiedzieć, że jeżeli chodzi o skalę, ja nie mówię, że jedni niszczą, a drudzy nie niszczą, ja powiedziałem o skali, a ta skala jest przy znacznie większej ilości naszych banerów, w porównaniu z tym, co było pięć lat temu, mogę to ujawnić, te banery są masowo zrywane. I jeszcze jedna rzecz, takie Post Scriptum. Pan mecenas Ryszard Kalisz, którego naprawdę nie można posądzić o sympatię do prezydenta Dudy, myślę, że zagłosuje raczej na jego konkurenta, on akurat, gdy chodzi o kwestię tego ułaskawienia, stanął po stronie pana prezydenta, jako znaczący prawnik - też chciałbym to nadmienić.

No tak tylko, że takich polityków, którzy nazywają prezydenta „obrońcą pedofila”, jest dużo, także czy co, będzie do nich konkretny apel, chociażby do pani Adamowicz?

– Chciałem podkreślić, że akurat, co by nie powiedzieć, pan Ryszard Kalisz jest znaczącym i wpływowym prawnikiem, jeżeli on taką opinię wydaje, a będąc wcześniej przez lata politykiem lewicy, myślę, że to powinno dać do myślenia ludziom z opozycji. Nie przekraczajmy pewnych barier w tej kampanii wyborczej, to jest mój prywatny apel do naszych szacownych, tak : szacownych oponentów z opozycji.

Skoro już o apelach mowa, jeżeli Andrzej Duda wygra, to PiS zniszczy Konfederację, bo z takim apelem właściwie, z taką przestrogą wychodzą i Tusk i Giertych do Konfederatów?

– „Ubrał się diabeł w ornat i na mszę dzwoni” - myślę, że akurat Donald Tusk jako obrońca Konfederacji, to figura śmieszna, natomiast ja powiem w ten sposób : grupa wyborców Krzysztofa Bosaka podzieli się na dwie takie podgrupy: jedna zapewne nie pójdzie na wybory lub pójdzie i skreśli obu kandydatów, ale druga grupa, ta pewnie większościowa, to będą ludzie, którzy mając do wyboru między kandydatem ewidentnie lewicowo-liberalnym a kandydatem o podobnej wrażliwości, gdy chodzi o wartości rodzinne, konserwatywne, chrześcijańskie, patriotyczne, narodowe, państwowe wybierze Andrzeja Dudę i na pewno te głosy przyczynią się do zwycięstwa Andrzeja Dudy . Chciałbym tylko podkreślić, że ta przewaga jest bardzo duża, a przypomnę, że Rafał Trzaskowski zakazywał Marszu Wolności, Marszu Niepodległości, zakazywał nawet koncertów piosenek zespołów patriotycznych...

Ale może jest strach, że Konfederaci nie zagłosują , skoro Krzysztof Bosak musi się tak mocno zapierać, że wcale nie wspiera Andrzeja Dudy i że zarzuca Adamowi Bielanowi, że kłamie, że Krzysztof Bosak wspiera Andrzeja Dudę.

- Powiem w ten sposób : możemy jeden dzień po wyborach porozmawiać i zobaczy Pan, że będzie wynikało z tej statystyki wyborczej, że większość wyborców Krzysztofa Bosaka poprze prezydenta Dudę, a przepływ do pana Rafała Trzaskowskiego będzie śladowy.

No, dobrze w takim razie, co Andrzej Duda powinien zrobić, żeby wyborcy Szymona Hołowni i nie zagłosowali, tak jak już zapowiedział Szymon Hołownia, że zagłosuje na Rafała Trzaskowskiego, chociaż bez przyjemności.

– Po pierwsze, o czym zresztą mówił pan Szymon Hołownia, któremu gratuluję wyniku, chociaż ten wynik jest o 7% gorszy niż wynik Pawła Kukiza w wyborach pięć lat temu, bo zwykle taki „czarny koń”, który zdobywa w wyborach parenascie % jest, w 2010 r. to był Grzegorz Napieralski z wynikiem prawie 14%, a więc lepszym niż pan Szymon Hołownia, pięć lat temu to był Paweł Kukiz ponad 20%, teraz jest to Szymon Hołownia. Gratulacje, ale on sam mówił, że część jego zwolenników, także tych, którzy byli tymi szefami regionalnymi, to byli, uwaga wyborcy Andrzeja Dudy i Prawa i Sprawiedliwości, ja myślę, że dla tych ludzi, dla tych wyborców, którzy nie głosowali, a teraz głosują na Szymona Hołownię, oraz tych którzy głosowali kiedyś na Andrzeja Duda, może być bliższy właśnie prezydent, urzędujący Prezydent Rzeczpospolitej, pan Andrzej Duda.

No tak, ale widzimy już teraz takie zdjęcia, Trzaskowski i Hołownia, siedzą razem, rozmawiają, Trzaskowski mówi, że bierze program Szymona Hołowni, że będzie go realizował, czy to nie jest taki trochę szach-mat?

– Nie, nawet nie szach, próba gambitu, natomiast jestem przekonany, że w interesie politycznym Szymona Hołowni jego wyborcy powinni pamiętać, nie jest to żeby stał się kolejną przystawką, jak kiedyś Palikot i Nowoczesna, na końcu z panią Lubnauer - przystawka Platformy Obywatelskiej. W interesie osobistym pana Szymona Hołowni jest, to żeby mieć własną tożsamość, jeżeli wygra Andrzej Duda, pan Szymon Hołownia ma większe szanse na budowanie własnego ruchu politycznego ...

Panie Pośle, to nie jest taka zwykła...

–W interesie pana Szymona Hołowni, jest zwycięstwo Andrzeja Dudy.

Ale to nie jest taka po prostu zwykła polityczna zazdrość, że Szymon Hołownia usiadł z Rafałem Trzaskowskim, a mógł przecież usiąść Andrzejem Duda, byłby lepszy przekaz?

– Jestem daleki od tej niedobrej cechy, ja tylko powiem, że myśmy przewidywali wręcz takie wprost poparcie i nawet apel do zwolenników pana Hołowni, żeby zagłosowali na pana Rafała Trzaskowskiego, to nie nastąpiło, to poparcie jest takie bardzo mięciutkie, właśnie dlatego, że na dłuższą metę , na „long term” , w interesie politycznym Szymona Hołowni, jest stworzyć coś własnego, w jego interesie, jest wręcz upadek Platformy, czy równia pochyła dla PO, bo wtedy on może mieć większą przestrzeń polityczną, mieć więcej tlenu politycznego - w moim przekonaniu Szymon Hołownia o tym wie i jego zwolennicy też o tym wiedzą, w interesie zwolenników Szymona Hołowni i jego samego jest zwycięstwo Andrzeja Dudy.

Skoro już o tych wsparciach mówimy, to dlaczego Jarosław Kaczyński nie wspiera Andrzeja Dudy, tak jak to potrafi robić, nie widać go na wiecach, nie jeździ z Andrzejem Dudą, nie pokazuje się w telewizji, dlaczego Jarosław Kaczyński zniknął? Nie ma interesu, żeby Andrzej Duda wygrał?

– Przecież, to jest ojciec kandydatury, kiedyś sprzed sześciu laty...

To tym bardziej się dziwię, że tego ojca nie ma.

– Ojciec jest, ojciec czuwa, zapewniam Pana, prezes Kaczyński czuwa, nawet wtedy, kiedy nie widać go w okienku kamery. Prawo i Sprawiedliwość ciężko pracuje nad zwycięstwem naszego kandydata, prezesem Prawa i Sprawiedliwości jest Jarosław Kaczyński. Natomiast miał szereg wystąpień, przed pierwszą turą, więc z Pana wypowiedzią się zgodzić nie mogę.

Miał jedną, jedną, do młodych jedną, do młodych, to było jedyne właściwie wystąpienie kampanijne, jedno wystąpienie, to nie jest szereg wystąpień, Panie Pośle.

– Także miał wystąpienia w kilku miastach, to przede wszystkim jego partia, partia, którą stworzył Prawo i Sprawiedliwość pracuje w tej kampanii od świtu do nocy na rzecz prezydenta Andrzeja Dudy, czy nie można mieć lepszego dowodu poparcia Jarosława Kaczyńskiego?

A może to jest po prostu taki dowód na to, co niektóre wróbelki ćwierkają, że Jarosław Kaczyński oddaje pole niektórym politykom Prawa i Sprawiedliwości, bo sam po wyborach, już się będzie chciał wycofać z polityki i pójść na emeryturę?

– Nie sądzę, na pewno nie w najbliższych latach i temu zdecydowanie zaprzeczam - natomiast powiem w ten sposób : że pan prezydent Duda jest politykiem samodzielnym, nie ma co ukrywać, nam zdarzało się wadzić, wspierać ,on tych parę wet, no ,przecież nam zrobił, myślę, że co do jednego weta, pewnie, chyba trochę żałuje i nie są to weta dotyczące wymiaru sprawiedliwości, bo tu mógł mieć rację, myślę, że może żałować weta w sprawie Regionalnych Izb Obrachunkowych, natomiast generalnie był politykiem i prezydentem, takim zresztą, jak jego poprzednicy, wszyscy jego przeciwnicy poprzednicy wetowali, on też wetował, być może będzie miał ku temu okazję w przyszłości ...

To, w takim razie chcę mieć jasność, żeby naszym internautom przekazać, rozumiem, że dementuje Pan te pogłoski... Jarosław Kaczyński na żadną emeryturę się nie wybiera i o przywództwo w partii będzie jak najbardziej walczył i będzie dalej prowadził Prawo i Sprawiedliwość?

– Nie wybiera się prezes Kaczyński na emeryturę, a co do drugiej Pana tezy, nie musi bać się o przywództwo party, on je miał ,ma i będzie miał, jest niekwestionowany...

Tak, ale wybory będą na przywódców partii, no to, co przecież słyszeliśmy, że jesteście demokratycznym ugrupowaniem, to trzeba walczyć o przywództwo?

– Tak, ale nie ma kontrkandydata, to jest oczywiste, że polityk, który poprowadził nas do sześciu zwycięstw wyborczych z rzędu, a być może za paręnaście dni będzie siódme, nie ma personalnej alternatywy.

Wracamy do kampanii. Przedsiębiorcy apelują, by wszystkie zmiany podatkowe były podejmowane liczbą 2/3 głosów i żeby kandydaci na prezydenta, to zadeklarowali. To jest słuszny apel?

– Uważam, że trzeba bardzo uważnie wsłuchać się w głos przedsiębiorców, ja nie mówię, żeby przyjąć tę niekonstytucyjną barierę 2/3 dla niektórych ustaw, natomiast ten dialog z przedsiębiorcami, absolutnie w moim przekonaniu, musi być głębszy, musi być może i dłuższy, więcej postulatów przedsiębiorców powinno być przez obóz władzy przyjmowanych, zwłaszcza w czasach kryzysu, ale oczywiście, to mówimy o procesie legislacyjnym, ale jednak te ponad 105 miliardów, tak, 105 miliardów zł dla przedsiębiorców polskich, ze strony polskiego rządu, ze strony obozu władzy poszło - patrząc na PKB, na udział PKB porównując z niemieckim, to pomoc państwa polskiego dla polskich firm, jest większa, niż znacznie bogatszego i dwukrotnie liczniejszego państwa niemieckiego dla niemieckich przedsiębiorców . To znaczące. Ale zgadzam się z polskimi przedsiębiorcami, naszymi rodakami, że ich głos musi być bardziej wysłuchiwany.

No i przedsiębiorcy apelują, o to, żeby mieli po prostu możliwość prowadzenia biznesu, żeby wiedzieli, stąd pewnie Rafał Trzaskowski proponuje weto podatkowe i pokazuje, jak to Andrzej Duda podpisał 30 ustaw podnoszących albo podatki, albo różnego rodzaju daniny.

– Ja znam oczywiście wyniki, gdy chodzi o głosowanie przedsiębiorców, Andrzej Duda miał tam mniejszość, myślę jednak, że te działania rządu, bardzo propolskiego ,pomocy firmom w czasie pandemii, w czasie wynikającego z pandemii, kryzysu gospodarczego, będą zauważone, w moim przekonaniu, póki co, oczywiście każdy człowiek, który idzie na bezrobocie to dramat, i każda firma, która upada to dramat, ale my na tle innych krajów żeśmy przeszli w dużym stopniu, na tle innych, podkreślam, dużo bardziej suchą nogą, niż to było oczekiwane. Podkreślam : także dzięki decyzjom obozu rządzącego, podpisanym przez Andrzeja Dudę, młodzi ludzie do dwudziestego szóstego roku życia są w ogóle zwolnieni z podatku dochodowego, to też trzeba zauważyć, gwoli pewnej uczciwości intelektualnej.

Ale przynajmniej młodzi na razie nie wspierają aż tak bardzo Andrzeja Dudę, ale skoro rozmawiamy, a widzę Pana swoim ulubionym pokoju na tle flag, to tak sobie myślę, już Pan dzwonił do Zbigniewa Bońka, żeby zajął się piłką nożną, a nie polityką?

– Ja znam Zbyszka, my się lubimy i czubimy, z tą opinią jego, która wywołała bardzo gwałtowną reakcję internautów, ale także niektórych dziennikarzy sportowych, którzy absolutnie nie są związani ze światem polityki, jak Dariusz Tuzimek, uważam, że nie była to opinia przemyślana, taka nie chcę powiedzieć pogarda, bo myślę, że tego Zbigniew Boniek nie chciał, żeby tak to było odebrane, ale jednak ta wyższość, arogancja wobec ludzi to nie było potrzebne.

Zbigniew Boniek tak napisał: „prezydent Polski może być wybrany głosami ludźmi środowiska wiejskiego, głosami emerytów i ludzi z podstawowym wykształceniem” a później się bronił, że po prostu zacytował statystyki, tutaj nie ma niczego obraźliwego.

– Tak i na końcu zadał pytanie: „czy tak powinno być w naszym państwie?”, myślę, że tak nie powinno się pozycjonować ludzi, chyba każdy doradca Zbyszka Bońka powie mu, że to po prostu był mówiąc w języku piłkarskim, gol samobójczy, te słowa nie powinny paść, mam nadzieję, że przyjdzie refleksja i Zbyszek za to przeprosi.

Już na koniec chciałbym poruszyć wątek seniorów, bo Adam Bielan mówi, że tutaj jest jeszcze sporo do zrobienia, bo mniej seniorów poszło do wyborów, słyszałem wczoraj premiera Morawieckiego, który mówi tak: „trzeba iść, bo COVID już nie jest groźny”, no, a tylko wczoraj plus 382 osoby zarażone, plus 14 osób śmiertelnych, czy to nie jest narażanie osób starszych na niebezpieczeństwo?

– Na pewno COVID, jest mniej groźny, niż kiedyś był, ale dalej, jest groźny, trzeba bardzo uważać, apeluję, żebyśmy -każdy z nas ,także do siebie apeluję - mam tutaj, proszę bardzo maseczkę w Parlamencie Europejskim, jest obowiązek chodzenia w maseczkach. W Niemczech na stację benzynowej się nie wejdzie bez maseczki, trzeba wymieniać długopisy w Parlamencie Europejskim, gdy się ktoś podpisuje, więc te obostrzenia będą, są i będą.

Myśli Pan, w takim razie, że ta propozycja ministra Szumowskiego, żeby chociażby seniorzy wchodzili do lokali wyborczych bez kolejek, w pierwszej kolejności, podniesie statystykę głosowania osób starszych, co podniesie większe szanse Andrzeja Dudy na zwycięstwo?

– Ja myślę, że generalnie seniorzy, ludzie starsi powinni być traktowani w sposób specjalny, właśnie z racji tego, że są ludźmi wiekowymi i że przez dziesiątki lat pracowali na rzecz Polski, na rzecz państwa polskiego, więc tak, powinni iść bez kolejki ,z własnym długopisem, rzecz jasna i mieć pewne przywileje, w maskach, mieć pewne przywileje, rzeczywiście nie powinni stać w kolejkach. A chyba wszystkim nam zależy, żeby frekwencja była jak najwyższa, bo obojętnie kto będzie wybrany, dla mnie nie jest obojętne, oczywiście, ale każdy prezydent powinien mieć jak najsilniejszy mandat demokratyczny, im wyższa frekwencja, tym większe zwycięstwo demokracji w Polsce, a to ważne.

Jeżeli seniorzy powinni być uprzywilejowani, to dlaczego zostali z bonu turystycznego wykluczeni?

– Myślę, że należy, to zmienić, absolutnie, dość ciekawa rzecz, o której Pan mówi, ja kiedyś byłem w Komisji Sportu i Turystyki w polskim Sejmie, akurat liczba seniorów z racji tego, że oczywiście życie się wydłuża korzystająca z turystyki jest bardzo duża.

Pan mówi, że należałoby to zmienić, bo opozycja chce dopisać, żeby bon turystyczny był właśnie też dla seniorów i wtedy, jak wróci ta ustawa, to z taką propozycją Sejm powinien ją przyjąć?

– Ja nie wiem, co mówi opozycja, wiem, co mówi Ryszard Czarnecki w rozmowie z Panem Redaktorem.

Dlatego Panu mówię, co opozycja mówi, że w Senacie powinna dopisać, że ten bon turystyczny, program bonu turystycznego został poszerzony.

– Uważam, że trzeba poszerzyć to o seniorów z prostego powodu, to nie jest tylko ich, ale także uwaga, wsparcie dla branży turystycznej, bo seniorzy w wielkim stopniu są klientami biur podróży, czy to jest Polska, czy przyszłości, może -teraz jest zbyt niebezpiecznie - będzie za granica, ale na pewno tak uważam, że trzeba ten krok wykonać w kierunku branży turystycznej, ale oczywiście przede wszystkim seniorów.

Powiedział Ryszard Czarnecki Prawo i Sprawiedliwość, dziękuję bardzo za rozmowę.

– Dziękuję bardzo Panie Redaktorze, miłego dnia.

 

POLECANE
Karol Nawrocki przybył do Wielkiej Brytanii. Spotka się m.in z premierem Keirem Starmerem z ostatniej chwili
Karol Nawrocki przybył do Wielkiej Brytanii. Spotka się m.in z premierem Keirem Starmerem

Prezydent Karol Nawrocki w poniedziałek przybył z wizytą roboczą do Wielkiej Brytanii, gdzie we wtorek po południu w Londynie spotka się z premierem Keirem Starmerem. Głównym tematem rozmów liderów będzie bezpieczeństwo i współpraca gospodarcza.

W Polsce 2050 wrze. Kobosko miał zostać oskarżony przez Hołownię o zdradę z ostatniej chwili
W Polsce 2050 wrze. Kobosko miał zostać oskarżony przez Hołownię o zdradę

Napięcia w Polsce 2050 osiągnęły punkt krytyczny. Według "Gazety Wyborczej", w trakcie zamkniętego spotkania partyjnego Szymon Hołownia miał oskarżyć europosła Michał Kobosko o zdradę. Wszystko z powodu jego niedawnego spotkania z premierem Donaldem Tuskiem.

Zasadnicze pytanie do ministra Sikorskiego: czy Pan wie co Pan robi? tylko u nas
Zasadnicze pytanie do ministra Sikorskiego: czy Pan wie co Pan robi?

Wypowiedzi ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego dotyczące stanowiska USA wobec Grenlandii wywołały dyskusję na temat roli Polski w debacie o bezpieczeństwie Arktyki. Sprawa dotyczy relacji transatlantyckich, znaczenia Grenlandii dla NATO oraz szerszej rywalizacji geopolitycznej w regionie.

Jarosław Kaczyński: Przed wyborami trzeba zjednoczyć obóz patriotyczny z ostatniej chwili
Jarosław Kaczyński: Przed wyborami trzeba zjednoczyć obóz patriotyczny

Trzeba zjednoczyć obóz patriotyczny, który powinien dzisiaj w Polsce wygrać wybory bez specjalnego trudu - ocenił prezes PiS Jarosław Kaczyński na spotkaniu w mieszkańcami w Węgrowie. Dodał, że na wybory parlamentarne w 2027 r. PiS musi przygotować program dla całej patriotycznej Polski.

#CoPoTusku. Mamy dwa lata na odzyskanie cyfrowej niepodległości tylko u nas
#CoPoTusku. Mamy dwa lata na odzyskanie cyfrowej niepodległości

Jakiś czas temu siedziałem na spotkaniu z zespołem programistów omawiając postępy prac w projekcie. W pewnym momencie zapytałem: "Jak zamierzacie wdrożyć środowisko developerskie?"

Polacy coraz bardziej sceptyczni wobec imigracji. Badanie nie pozostawia wątpliwości z ostatniej chwili
Polacy coraz bardziej sceptyczni wobec imigracji. Badanie nie pozostawia wątpliwości

Zdecydowana większość Polaków opowiada się za zmniejszeniem liczby imigrantów przyjmowanych spoza Unii Europejskiej. Takie wnioski płyną z najnowszego badania United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

To nieakceptowalne. Żurek wściekły po decyzji węgierskiego rządu z ostatniej chwili
"To nieakceptowalne". Żurek wściekły po decyzji węgierskiego rządu

Minister sprawiedliwości, Prokurator Generalny Waldemar Żurek ocenił, że postawa Węgier ws. b. szefa MS Zbigniewa Ziobry jest "nieakceptowalna".

Süddeutsche Zeitung: „Na uratowanie UE zostało niespełna dwa lata” z ostatniej chwili
Süddeutsche Zeitung: „Na uratowanie UE zostało niespełna dwa lata”

Unia Europejska może nie przetrwać w obecnym kształcie – ostrzega niemiecki dziennik Süddeutsche Zeitung. Według autora felietonu red. Josefa Kelnbergera kluczowe będą najbliższe dwa lata, a szczególnie wybory we Francji i w Polsce w 2027 roku. Jeśli wygra w nich prawica, liberalny projekt UE może się rozpaść.

Belgijscy rolnicy nie ustają w protestach przeciw Mercosur. Blokady na lotnisku w Ostendzie z ostatniej chwili
Belgijscy rolnicy nie ustają w protestach przeciw Mercosur. Blokady na lotnisku w Ostendzie

Belgijscy rolnicy od poniedziałku rano protestują na lotnisku w Ostendzie przeciwko umowie handlowej UE z blokiem Mercosur. Około 60 traktorów stoi przed budynkiem portu. Rolnicy blokują wjazd oraz wyjazd ciężarówek na lotnisko, z którego transportowane jest cargo - podała agencja Belga.

Polska jako champion wzrostu. Prestiżowy dziennik z Hongkongu o nowym kierunku ekspansji z ostatniej chwili
Polska jako champion wzrostu. Prestiżowy dziennik z Hongkongu o nowym kierunku ekspansji

Polska należy dziś do najszybciej rozwijających się gospodarek świata, puka do bram G20 i coraz śmielej patrzy poza Europę. Jak opisuje w okładkowej publikacji „The Standard” – największy anglojęzyczny dziennik w Hongkongu – kluczową rolę w tej strategii może odegrać Hongkong jako brama do Azji i Chin dla polskich przedsiębiorstw.

REKLAMA

Prezydent Duda nie boi się niczego i nikogo - poza Panem Bogiem...

Zapraszam do lektury zapisu mojego wywiadu dla TV Wirtualnej Polski Wp.pl. Było to w programie "Tłit”. Rozmowę poprowadził red. Marek Kacprzak.
To jest program „Tłit” w Wirtualnej Polsce, ja się nazywam Marek Kacprzak i zapraszam, dzisiaj naszym gościem jest Ryszard Czarnecki -„Prawo i Sprawiedliwość”, witam serdecznie.


– Witam Pana serdecznie, dawno Pana nie widziałem, nie słyszałem, trochę się stęskniłem.

No, cieszę się, że możemy w takim razie porozmawiać. Proszę mi powiedzieć na dzień dobry, jak to jest wspierać prezydenta, wspierać kandydata, który boi się prawdziwej debaty prezydenckiej?

– To nieprawda, pan prezydent debat się nie boi.

To nieprawda, że Pan wspiera, czy nieprawda, że się boi?

– Panie Redaktorze, ja w takim razie wyznaczam Panu dzisiaj, w samo południe o godzinie 12:00, w Parlamencie Europejskim w Brukseli, przy Rue Wiertz debatę, jeżeli Pan się na nią nie stawi, to ja ogłoszę, że Pan stchórzył.

Panie Pośle, ale Pan wprowadza naszych widzów w błąd, dlatego, że zaproponowaliśmy konkretny termin debaty, ale też powiedzieliśmy, że jesteśmy w stanie umówić się na dowolny termin, który będzie pasował prezydentowi Dudzie, ale sztab Andrzeja Dudy powiedział, nie i koniec.

– Debata nie polega na dyktacie medialnym, gdzie narzuca się kandydatom warunki, to jest kwestia uzgodnień, tych uzgodnień nie było. Mam wrażenie, że te media, które bardzo atakowały, mówiąc wprost, to jest powszechna ocena, obóz rządzący, w tym także pana prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej ,pana doktora Andrzeja Dudę, również teraz tę sytuację wykorzystują do ataku na Głowę Państwa - pan prezydent będzie miał dzisiaj obszerny wywiad w Polsat News, a więc stacji bardzo często krytycznej wobec Prawa i Sprawiedliwości i wobec pana prezydenta, także prezydent się tego nie boi.

Dlatego pytam, dlaczego boi się prawdziwej debaty, dlaczego sztab nie wyznaczy w takim razie daty na debatę i już?

– W Pańskim pytaniu, ważnym, ma Pan do niego prawo, oczywiście, jest zawarta teza, że się boi. Prezydent Duda nie boi się niczego i nikogo poza Panem Bogiem. Natomiast, co do kwestii debaty, to jest kwestia uzgodnień sztabów i mediów, właśnie w takim trójkącie : sztab prezydenta Dudy, sztab prezydenta Warszawy, pana Rafała Trzaskowskiego i media, jeżeli tych uzgodnień zabrakło, no, to cóż, mam nadzieję, że jeszcze do nich dojdzie, natomiast nie można powiedzieć, że ktokolwiek się tego boi, mam wrażenie, że jeżeli ktoś się boi, to pan Rafał Trzaskowski boi się gniewu swoich wyborców, bo obiecał 77 obietnic w kampanii na prezydenta stolicy i 72 nie zrealizował.

Jasne tylko, że o Rafale Trzaskowskim jeszcze za chwilę trochę porozmawiamy szczegółowiej.

– Proszę trochę głośniej, bo niestety nie do końca Pana dobrze słyszę.

O Rafale Trzaskowskim jeszcze na pewno porozmawiamy, ale chciałbym w takim razie zapytać, w takim razie jak sztab Andrzeja Dudy powinien poradzić sobie w takim razie z tym zalewem memów, bo internauci nazywają prezydenta wprost: „stchórzył”, albo nazywają nawet, wyzywają go od „cykora”, zabierając to słowo Andrzejowi Dudzie, który tak nazywał swojego czasu Donalda Tuska.

– Mam wrażenie, że tego typu komentarze, które są normą w sensie formy, na tym etapie rozwoju demokracji medialnej, jak to określam, są generowane przede wszystkim przez przeciwników pana prezydenta Andrzeja Dudy, nie sądzę, żeby miały wpływ na wynik wyborów. Ja analizowałem, z zacięciem może bardziej politologa niż polityka: siedmiokrotne wybory prezydenckie w Polsce w ostatnich 30 latach, sześć razy decydowała druga tura i żaden, nigdy kandydat nie odrobił przeszło 13% straty, jak to ma miejsce teraz, a więc...

Więc może o to chodzi, że prezydentowi Dudzie po prostu się taka debata nie opłaca, bo może za dużo stracić na niej, a chodzi tylko, żeby tylko ten wynik, który zdobył w pierwszej turze, po prostu dowieść do drugiej tury, i już, nazwijmy rzeczy po imieniu, a nie kluczenie, myślenie, wymyślanie, że kalendarz, że to, że tamto, że dyktat?

–Ja o kalendarzu nic nie mówiłem, nie jestem człowiekiem, który kluczy, zmyśla, raczej wali prosto w oczy, powiem w ten sposób, że akurat ja byłem zwolennikiem i dalej jestem i będę, udziału pana prezydenta w debatach, ponieważ pan prezydent, jest bardzo nie tylko dobrym mówcą, ale ma refleks, jest sprawny w tego typu polemikach, co pokazał w debatach prezydenckich, pięć lat temu i także w tej debacie obecnej, przed pierwszą turą, gdzie jako pierwszy urzędujący prezydent wystąpił w gronie wszystkich kontrkandydatów, a więc nie boi się debat, nie boi się ataków, nieraz takich nie fair, nie boi się trudnych pytań, zarzutów, natomiast zwracam uwagę, że on w tej debacie, myślę, że wypadł naprawdę całkiem dobrze, zyskał, nie stracił, jeżeli ktoś stracił, to Rafał Trzaskowski stracił ewidentnie na rzecz Szymona Hołowni w tej debacie i po części Roberta Biedronia.


No, ale póki co na inną debatę niż w TVP przyjść nie chce, a jak się Panu podoba to zaostrzenie języka Andrzeja Dudy, bo wczoraj, jak go słyszałem na wiecu, w którym mówił, że „poprawność polityczna” to właściwie zło i że będzie nazywał rzecz po imieniu, czyli co, to takie przyzwolenie już na nienawiść, na hejt, nazywanie rzeczy po imieniu?

– Przyzwolenie na nazywanie rzeczy po imieniu, tak, bo trzeba nazywać rzeczy po imieniu, akurat nienawiść, na pewno nie, znam pana prezydenta od lat, raczej on był obiektem, adresatem takich ataków hejterskich i pełnych nienawiści, myślę, że patrząc tak obiektywnie, a Pana Redaktora na to pewno stać, to zauważy Pan bardzo wiele wypowiedzi polityków, może nie tylko Platformy, ale opozycji, ewidentnie mających znamiona hejtu politycznego. Natomiast co do „political correctness”, to ciekawą rzecz Pan poruszył, mianowicie sprzeciw, protest, odrzucenie „politycznej poprawności”, tej właśnie „political correctness” była cztery lata temu w Ameryce, była ewidentnie jedną, powiedziałbym, jedną z nawet głównych przyczyn zwycięstwa 45 prezydenta w dziejach USA Donalda Johna Trumpa - właśnie to, że on przeciętnym Amerykanom powiedział: dosyć tego z tą poprawnością, nie możemy być w jej kajdanach, w jej więzach, to się bardzo Amerykanom spodobało, ta zwykła Ameryka, zwyczajna Ameryka to zaakceptowała, to kupiła i dzięki temu w tych wyborach nie uzyskał więcej głosów Donald Trump, niż pani Hillary Rodham Clinton, bo uzyskał ich mniej, ale w Kolegium Elektorskim, 458-osobowym wygrał...

Skoro Pan, już o tych Stanach mówi, to taka rozmowa, którą wczoraj, o której wczoraj się dowiedzieliśmy, Trzaskowski-Barack Obama, pomoże mu wygrać wybory, czy wiadomo czemu, to służyło, Pana zdaniem?

– Obamie nie pomoże, bo nie startuje, natomiast co do Trzaskowskiego, to i tak jest to paradoksalnie, może Pana zaskoczę, wpadł w sidła propagandy własnego sztabu, Rafał Trzaskowski osobiście i jego ludzie, bardzo eksponowali, uważam, że zupełnie irracjonalny wątek, gdy nasz prezydent, prezydent Rzeczpospolitej Polskiej udawał się do USA, na już jedenaste spotkanie w ciągu tych ostatnich czterech lat z prezydentem Donaldem Trumpem, prezydentem USA, mocarstwa nr 1 na świecie - eksponowali, że nie powinno się Ameryki wciągać w nasze wewnętrzne sprawy, to nie Ameryka powinna decydować... I co robi Rafał Trzaskowski, po takich stwierdzeniach, robi to samo, tyle że różnica polega na tym, że prezydent Duda rozmawia z urzędującym prezydentem, Rafał Trzaskowski rozmawia z byłym prezydentem - jak widać tutaj ta pewna hipokryzja obozu pana Trzaskowskiego, została pokazana, w całej krasie została pokazana, double standards, podwójne standardy...

Ale obozu, który ma szansę Stanach Zjednoczonych przejąć władzę.

– ... została pokazana, podwójne standardy tutaj z Rafała Trzaskowskiego wyszły bardzo na powierzchnię.

No dobrze, skoro już o tych standardach podwójnych rozmawiamy, czy to przyzwolenie na zaostrzenie języka pod kierunkiem środowisk lewicowych, nie jest ani przypadkiem taką próbą przykrycia własnych kłopotów z ułaskawieniem pedofila?

– Po pierwsze zaostrzenie języka mamy od lat w stosunku do obozu Prawa i Sprawiedliwości i personalnie i osobiście pana prezydenta Dudy, więc tutaj sprzeciw. A w kwestii nieszczęsnej krzywdy zrobionej ofierze, o niej trzeba mówić, to właśnie ofiara i rodzina ofiary wystąpiła do pana prezydenta o ułaskawienie, więc naprawdę, gdyby tak nie było, sam bym się oburzył i gdyby tak nie było, na pewno prezydent by tego ułaskawienia nie uczynił, natomiast chciałbym powiedzieć bardzo wyraźnie, że jest to inicjatywa rodziny ofiary i samej ofiary, to całą sprawę stawia, Panie Redaktorze w zupełnie innym świetle. Ale skoro Pan już o tym powiedział, to przypomnę wypowiedź Rafała Trzaskowskiego, który usprawiedliwiał niejako osobę, która popełniła czyn pedofilski, pana Romana Polańskiego...

Ale to mimo wszystko, jest czym innym usprawiedliwienie a ułaskawienie, ale w takim razie sztab Andrzeja Dudy powinien się domagać od opozycji, czy od tych polityków opozycji, którzy atakowali prezydenta z #obrońca pedofila?

– Uważam, że te ataki, właśnie w kontekście tego, że z tą prośbą do prezydenta zwróciła się ofiara i rodzina ofiary, są atakami absolutnie niewłaściwymi, nie fair, wręcz powiedziałbym niemoralnymi. Ja wiem, że kampania ma swoje prawa, ale podkreślam jeszcze raz, z uporem godnym tej właśnie sprawy, Panie Redaktorze, że mam wrażenie, że hejt, nienawiść, przede wszystkim, nie mówię, że wyłącznie, skierowana przeciwko panu prezydentowi Andrzejowi Dudzie i obozowi rządzącemu - powiem Panu więcej, ja uczestniczyłem w kilkunastu kampaniach, jestem długo w polityce, nigdy jeszcze nie było takiego masowego zrywania banerów Prawa i Sprawiedliwości, to się zdarzyło po raz pierwszy, a to świadczy o takiej pewnej jednak nienawiści na poziomie lokalnym - choć może tego nie ma w mediach.

No, ja akurat obserwuję zwolenników obu grup i obie grupy bardzo często pokazują, jak są niszczone banery, więc generalnie trudno, może jak zrobimy jakieś badania, to będziemy wiedzieć, których jest więcej, bo jak wszyscy żyją w bańkach, to mają swoją rzeczywistość, ale w takim razie idźmy dalej, czy to jest prawda, że...

– Panie Redaktorze, chciałem powiedzieć, że jeżeli chodzi o skalę, ja nie mówię, że jedni niszczą, a drudzy nie niszczą, ja powiedziałem o skali, a ta skala jest przy znacznie większej ilości naszych banerów, w porównaniu z tym, co było pięć lat temu, mogę to ujawnić, te banery są masowo zrywane. I jeszcze jedna rzecz, takie Post Scriptum. Pan mecenas Ryszard Kalisz, którego naprawdę nie można posądzić o sympatię do prezydenta Dudy, myślę, że zagłosuje raczej na jego konkurenta, on akurat, gdy chodzi o kwestię tego ułaskawienia, stanął po stronie pana prezydenta, jako znaczący prawnik - też chciałbym to nadmienić.

No tak tylko, że takich polityków, którzy nazywają prezydenta „obrońcą pedofila”, jest dużo, także czy co, będzie do nich konkretny apel, chociażby do pani Adamowicz?

– Chciałem podkreślić, że akurat, co by nie powiedzieć, pan Ryszard Kalisz jest znaczącym i wpływowym prawnikiem, jeżeli on taką opinię wydaje, a będąc wcześniej przez lata politykiem lewicy, myślę, że to powinno dać do myślenia ludziom z opozycji. Nie przekraczajmy pewnych barier w tej kampanii wyborczej, to jest mój prywatny apel do naszych szacownych, tak : szacownych oponentów z opozycji.

Skoro już o apelach mowa, jeżeli Andrzej Duda wygra, to PiS zniszczy Konfederację, bo z takim apelem właściwie, z taką przestrogą wychodzą i Tusk i Giertych do Konfederatów?

– „Ubrał się diabeł w ornat i na mszę dzwoni” - myślę, że akurat Donald Tusk jako obrońca Konfederacji, to figura śmieszna, natomiast ja powiem w ten sposób : grupa wyborców Krzysztofa Bosaka podzieli się na dwie takie podgrupy: jedna zapewne nie pójdzie na wybory lub pójdzie i skreśli obu kandydatów, ale druga grupa, ta pewnie większościowa, to będą ludzie, którzy mając do wyboru między kandydatem ewidentnie lewicowo-liberalnym a kandydatem o podobnej wrażliwości, gdy chodzi o wartości rodzinne, konserwatywne, chrześcijańskie, patriotyczne, narodowe, państwowe wybierze Andrzeja Dudę i na pewno te głosy przyczynią się do zwycięstwa Andrzeja Dudy . Chciałbym tylko podkreślić, że ta przewaga jest bardzo duża, a przypomnę, że Rafał Trzaskowski zakazywał Marszu Wolności, Marszu Niepodległości, zakazywał nawet koncertów piosenek zespołów patriotycznych...

Ale może jest strach, że Konfederaci nie zagłosują , skoro Krzysztof Bosak musi się tak mocno zapierać, że wcale nie wspiera Andrzeja Dudy i że zarzuca Adamowi Bielanowi, że kłamie, że Krzysztof Bosak wspiera Andrzeja Dudę.

- Powiem w ten sposób : możemy jeden dzień po wyborach porozmawiać i zobaczy Pan, że będzie wynikało z tej statystyki wyborczej, że większość wyborców Krzysztofa Bosaka poprze prezydenta Dudę, a przepływ do pana Rafała Trzaskowskiego będzie śladowy.

No, dobrze w takim razie, co Andrzej Duda powinien zrobić, żeby wyborcy Szymona Hołowni i nie zagłosowali, tak jak już zapowiedział Szymon Hołownia, że zagłosuje na Rafała Trzaskowskiego, chociaż bez przyjemności.

– Po pierwsze, o czym zresztą mówił pan Szymon Hołownia, któremu gratuluję wyniku, chociaż ten wynik jest o 7% gorszy niż wynik Pawła Kukiza w wyborach pięć lat temu, bo zwykle taki „czarny koń”, który zdobywa w wyborach parenascie % jest, w 2010 r. to był Grzegorz Napieralski z wynikiem prawie 14%, a więc lepszym niż pan Szymon Hołownia, pięć lat temu to był Paweł Kukiz ponad 20%, teraz jest to Szymon Hołownia. Gratulacje, ale on sam mówił, że część jego zwolenników, także tych, którzy byli tymi szefami regionalnymi, to byli, uwaga wyborcy Andrzeja Dudy i Prawa i Sprawiedliwości, ja myślę, że dla tych ludzi, dla tych wyborców, którzy nie głosowali, a teraz głosują na Szymona Hołownię, oraz tych którzy głosowali kiedyś na Andrzeja Duda, może być bliższy właśnie prezydent, urzędujący Prezydent Rzeczpospolitej, pan Andrzej Duda.

No tak, ale widzimy już teraz takie zdjęcia, Trzaskowski i Hołownia, siedzą razem, rozmawiają, Trzaskowski mówi, że bierze program Szymona Hołowni, że będzie go realizował, czy to nie jest taki trochę szach-mat?

– Nie, nawet nie szach, próba gambitu, natomiast jestem przekonany, że w interesie politycznym Szymona Hołowni jego wyborcy powinni pamiętać, nie jest to żeby stał się kolejną przystawką, jak kiedyś Palikot i Nowoczesna, na końcu z panią Lubnauer - przystawka Platformy Obywatelskiej. W interesie osobistym pana Szymona Hołowni jest, to żeby mieć własną tożsamość, jeżeli wygra Andrzej Duda, pan Szymon Hołownia ma większe szanse na budowanie własnego ruchu politycznego ...

Panie Pośle, to nie jest taka zwykła...

–W interesie pana Szymona Hołowni, jest zwycięstwo Andrzeja Dudy.

Ale to nie jest taka po prostu zwykła polityczna zazdrość, że Szymon Hołownia usiadł z Rafałem Trzaskowskim, a mógł przecież usiąść Andrzejem Duda, byłby lepszy przekaz?

– Jestem daleki od tej niedobrej cechy, ja tylko powiem, że myśmy przewidywali wręcz takie wprost poparcie i nawet apel do zwolenników pana Hołowni, żeby zagłosowali na pana Rafała Trzaskowskiego, to nie nastąpiło, to poparcie jest takie bardzo mięciutkie, właśnie dlatego, że na dłuższą metę , na „long term” , w interesie politycznym Szymona Hołowni, jest stworzyć coś własnego, w jego interesie, jest wręcz upadek Platformy, czy równia pochyła dla PO, bo wtedy on może mieć większą przestrzeń polityczną, mieć więcej tlenu politycznego - w moim przekonaniu Szymon Hołownia o tym wie i jego zwolennicy też o tym wiedzą, w interesie zwolenników Szymona Hołowni i jego samego jest zwycięstwo Andrzeja Dudy.

Skoro już o tych wsparciach mówimy, to dlaczego Jarosław Kaczyński nie wspiera Andrzeja Dudy, tak jak to potrafi robić, nie widać go na wiecach, nie jeździ z Andrzejem Dudą, nie pokazuje się w telewizji, dlaczego Jarosław Kaczyński zniknął? Nie ma interesu, żeby Andrzej Duda wygrał?

– Przecież, to jest ojciec kandydatury, kiedyś sprzed sześciu laty...

To tym bardziej się dziwię, że tego ojca nie ma.

– Ojciec jest, ojciec czuwa, zapewniam Pana, prezes Kaczyński czuwa, nawet wtedy, kiedy nie widać go w okienku kamery. Prawo i Sprawiedliwość ciężko pracuje nad zwycięstwem naszego kandydata, prezesem Prawa i Sprawiedliwości jest Jarosław Kaczyński. Natomiast miał szereg wystąpień, przed pierwszą turą, więc z Pana wypowiedzią się zgodzić nie mogę.

Miał jedną, jedną, do młodych jedną, do młodych, to było jedyne właściwie wystąpienie kampanijne, jedno wystąpienie, to nie jest szereg wystąpień, Panie Pośle.

– Także miał wystąpienia w kilku miastach, to przede wszystkim jego partia, partia, którą stworzył Prawo i Sprawiedliwość pracuje w tej kampanii od świtu do nocy na rzecz prezydenta Andrzeja Dudy, czy nie można mieć lepszego dowodu poparcia Jarosława Kaczyńskiego?

A może to jest po prostu taki dowód na to, co niektóre wróbelki ćwierkają, że Jarosław Kaczyński oddaje pole niektórym politykom Prawa i Sprawiedliwości, bo sam po wyborach, już się będzie chciał wycofać z polityki i pójść na emeryturę?

– Nie sądzę, na pewno nie w najbliższych latach i temu zdecydowanie zaprzeczam - natomiast powiem w ten sposób : że pan prezydent Duda jest politykiem samodzielnym, nie ma co ukrywać, nam zdarzało się wadzić, wspierać ,on tych parę wet, no ,przecież nam zrobił, myślę, że co do jednego weta, pewnie, chyba trochę żałuje i nie są to weta dotyczące wymiaru sprawiedliwości, bo tu mógł mieć rację, myślę, że może żałować weta w sprawie Regionalnych Izb Obrachunkowych, natomiast generalnie był politykiem i prezydentem, takim zresztą, jak jego poprzednicy, wszyscy jego przeciwnicy poprzednicy wetowali, on też wetował, być może będzie miał ku temu okazję w przyszłości ...

To, w takim razie chcę mieć jasność, żeby naszym internautom przekazać, rozumiem, że dementuje Pan te pogłoski... Jarosław Kaczyński na żadną emeryturę się nie wybiera i o przywództwo w partii będzie jak najbardziej walczył i będzie dalej prowadził Prawo i Sprawiedliwość?

– Nie wybiera się prezes Kaczyński na emeryturę, a co do drugiej Pana tezy, nie musi bać się o przywództwo party, on je miał ,ma i będzie miał, jest niekwestionowany...

Tak, ale wybory będą na przywódców partii, no to, co przecież słyszeliśmy, że jesteście demokratycznym ugrupowaniem, to trzeba walczyć o przywództwo?

– Tak, ale nie ma kontrkandydata, to jest oczywiste, że polityk, który poprowadził nas do sześciu zwycięstw wyborczych z rzędu, a być może za paręnaście dni będzie siódme, nie ma personalnej alternatywy.

Wracamy do kampanii. Przedsiębiorcy apelują, by wszystkie zmiany podatkowe były podejmowane liczbą 2/3 głosów i żeby kandydaci na prezydenta, to zadeklarowali. To jest słuszny apel?

– Uważam, że trzeba bardzo uważnie wsłuchać się w głos przedsiębiorców, ja nie mówię, żeby przyjąć tę niekonstytucyjną barierę 2/3 dla niektórych ustaw, natomiast ten dialog z przedsiębiorcami, absolutnie w moim przekonaniu, musi być głębszy, musi być może i dłuższy, więcej postulatów przedsiębiorców powinno być przez obóz władzy przyjmowanych, zwłaszcza w czasach kryzysu, ale oczywiście, to mówimy o procesie legislacyjnym, ale jednak te ponad 105 miliardów, tak, 105 miliardów zł dla przedsiębiorców polskich, ze strony polskiego rządu, ze strony obozu władzy poszło - patrząc na PKB, na udział PKB porównując z niemieckim, to pomoc państwa polskiego dla polskich firm, jest większa, niż znacznie bogatszego i dwukrotnie liczniejszego państwa niemieckiego dla niemieckich przedsiębiorców . To znaczące. Ale zgadzam się z polskimi przedsiębiorcami, naszymi rodakami, że ich głos musi być bardziej wysłuchiwany.

No i przedsiębiorcy apelują, o to, żeby mieli po prostu możliwość prowadzenia biznesu, żeby wiedzieli, stąd pewnie Rafał Trzaskowski proponuje weto podatkowe i pokazuje, jak to Andrzej Duda podpisał 30 ustaw podnoszących albo podatki, albo różnego rodzaju daniny.

– Ja znam oczywiście wyniki, gdy chodzi o głosowanie przedsiębiorców, Andrzej Duda miał tam mniejszość, myślę jednak, że te działania rządu, bardzo propolskiego ,pomocy firmom w czasie pandemii, w czasie wynikającego z pandemii, kryzysu gospodarczego, będą zauważone, w moim przekonaniu, póki co, oczywiście każdy człowiek, który idzie na bezrobocie to dramat, i każda firma, która upada to dramat, ale my na tle innych krajów żeśmy przeszli w dużym stopniu, na tle innych, podkreślam, dużo bardziej suchą nogą, niż to było oczekiwane. Podkreślam : także dzięki decyzjom obozu rządzącego, podpisanym przez Andrzeja Dudę, młodzi ludzie do dwudziestego szóstego roku życia są w ogóle zwolnieni z podatku dochodowego, to też trzeba zauważyć, gwoli pewnej uczciwości intelektualnej.

Ale przynajmniej młodzi na razie nie wspierają aż tak bardzo Andrzeja Dudę, ale skoro rozmawiamy, a widzę Pana swoim ulubionym pokoju na tle flag, to tak sobie myślę, już Pan dzwonił do Zbigniewa Bońka, żeby zajął się piłką nożną, a nie polityką?

– Ja znam Zbyszka, my się lubimy i czubimy, z tą opinią jego, która wywołała bardzo gwałtowną reakcję internautów, ale także niektórych dziennikarzy sportowych, którzy absolutnie nie są związani ze światem polityki, jak Dariusz Tuzimek, uważam, że nie była to opinia przemyślana, taka nie chcę powiedzieć pogarda, bo myślę, że tego Zbigniew Boniek nie chciał, żeby tak to było odebrane, ale jednak ta wyższość, arogancja wobec ludzi to nie było potrzebne.

Zbigniew Boniek tak napisał: „prezydent Polski może być wybrany głosami ludźmi środowiska wiejskiego, głosami emerytów i ludzi z podstawowym wykształceniem” a później się bronił, że po prostu zacytował statystyki, tutaj nie ma niczego obraźliwego.

– Tak i na końcu zadał pytanie: „czy tak powinno być w naszym państwie?”, myślę, że tak nie powinno się pozycjonować ludzi, chyba każdy doradca Zbyszka Bońka powie mu, że to po prostu był mówiąc w języku piłkarskim, gol samobójczy, te słowa nie powinny paść, mam nadzieję, że przyjdzie refleksja i Zbyszek za to przeprosi.

Już na koniec chciałbym poruszyć wątek seniorów, bo Adam Bielan mówi, że tutaj jest jeszcze sporo do zrobienia, bo mniej seniorów poszło do wyborów, słyszałem wczoraj premiera Morawieckiego, który mówi tak: „trzeba iść, bo COVID już nie jest groźny”, no, a tylko wczoraj plus 382 osoby zarażone, plus 14 osób śmiertelnych, czy to nie jest narażanie osób starszych na niebezpieczeństwo?

– Na pewno COVID, jest mniej groźny, niż kiedyś był, ale dalej, jest groźny, trzeba bardzo uważać, apeluję, żebyśmy -każdy z nas ,także do siebie apeluję - mam tutaj, proszę bardzo maseczkę w Parlamencie Europejskim, jest obowiązek chodzenia w maseczkach. W Niemczech na stację benzynowej się nie wejdzie bez maseczki, trzeba wymieniać długopisy w Parlamencie Europejskim, gdy się ktoś podpisuje, więc te obostrzenia będą, są i będą.

Myśli Pan, w takim razie, że ta propozycja ministra Szumowskiego, żeby chociażby seniorzy wchodzili do lokali wyborczych bez kolejek, w pierwszej kolejności, podniesie statystykę głosowania osób starszych, co podniesie większe szanse Andrzeja Dudy na zwycięstwo?

– Ja myślę, że generalnie seniorzy, ludzie starsi powinni być traktowani w sposób specjalny, właśnie z racji tego, że są ludźmi wiekowymi i że przez dziesiątki lat pracowali na rzecz Polski, na rzecz państwa polskiego, więc tak, powinni iść bez kolejki ,z własnym długopisem, rzecz jasna i mieć pewne przywileje, w maskach, mieć pewne przywileje, rzeczywiście nie powinni stać w kolejkach. A chyba wszystkim nam zależy, żeby frekwencja była jak najwyższa, bo obojętnie kto będzie wybrany, dla mnie nie jest obojętne, oczywiście, ale każdy prezydent powinien mieć jak najsilniejszy mandat demokratyczny, im wyższa frekwencja, tym większe zwycięstwo demokracji w Polsce, a to ważne.

Jeżeli seniorzy powinni być uprzywilejowani, to dlaczego zostali z bonu turystycznego wykluczeni?

– Myślę, że należy, to zmienić, absolutnie, dość ciekawa rzecz, o której Pan mówi, ja kiedyś byłem w Komisji Sportu i Turystyki w polskim Sejmie, akurat liczba seniorów z racji tego, że oczywiście życie się wydłuża korzystająca z turystyki jest bardzo duża.

Pan mówi, że należałoby to zmienić, bo opozycja chce dopisać, żeby bon turystyczny był właśnie też dla seniorów i wtedy, jak wróci ta ustawa, to z taką propozycją Sejm powinien ją przyjąć?

– Ja nie wiem, co mówi opozycja, wiem, co mówi Ryszard Czarnecki w rozmowie z Panem Redaktorem.

Dlatego Panu mówię, co opozycja mówi, że w Senacie powinna dopisać, że ten bon turystyczny, program bonu turystycznego został poszerzony.

– Uważam, że trzeba poszerzyć to o seniorów z prostego powodu, to nie jest tylko ich, ale także uwaga, wsparcie dla branży turystycznej, bo seniorzy w wielkim stopniu są klientami biur podróży, czy to jest Polska, czy przyszłości, może -teraz jest zbyt niebezpiecznie - będzie za granica, ale na pewno tak uważam, że trzeba ten krok wykonać w kierunku branży turystycznej, ale oczywiście przede wszystkim seniorów.

Powiedział Ryszard Czarnecki Prawo i Sprawiedliwość, dziękuję bardzo za rozmowę.

– Dziękuję bardzo Panie Redaktorze, miłego dnia.


 

Polecane